Chyba za dużo horrorów ogladam :)
Witam,
Wczoraj miałem taką refleksję. Pewnie oglądali Państwo kiedyś
sklepy z bielizną. Bielizna chyba zawsze jest prezentowana
na pięknym, kobiecym ciele. To jest taki standard.
Tymczasem wyroby jubilerskie nigdzie nie są w taki sposób
prezentowane. Kiedy wejdziecie do sklepu jubilerskiego,
to wszystko leży za szkłem. W sklepie internetowym, takim
jak nasz, są zdjęcia wyrobów, np. kolczyki nie są na manekinie
albo modelce. Zwrócili Państwo na to uwagę?
W przypadku biżuterii modele są zbędni, bo przedmioty,
które mają prezentować są niewielkie i na ogólnym zdjęciu
byłyby słabo widoczne.
Ale... gdyby to zmienić... byłoby kilka możliwości:
1. Modelka "użycza" dłoń, na której prezentowany jest wyrób.
W efekcie mamy rodzinę Adamsów i poodcinane dłonie na stronie.
Dodatkowo trzeba zadbać też o wersję męską, czyli wielka, owłosiona
łapa. Rzecz jasna też taka ucięta :)
2. Modelka "użycza" szyję na naszyjnik. I znowu - trzeba modelce
uciąć głowę :)
3. Modelka "użycza" uszy na kolczyki. Co robimy? To proste.
Na stronie prezentujemy tylko jej uszy (bez twarzy) albo robimy
pasek na oczach, żeby nie odciągała uwagi od kolczyków :)
Ee, za dużo horrorów chyba oglądam.
Pozdrawiam, Artur Węc
|