Jaki powinien być dobry dostawca?

2008-04-19
Jaki powinien być dobry dostawca?

I tak było tym razem. Kilka miesięcy bez większych problemów w codziennej pracy, zakończyło się odczuwalnym i bolesnym kryzysem. Zawiodły dwa elementy w niezwiązanych praktycznie działach firmy.

  • 1) na produkcji szlag trafił grawerkę komputerową,
  • 2) a w częsci administracyjnej, padła baza danych programu fakturującego!

O ile z bazą danych poradziliśmy sobie szybko, to problem z grawerką był o wiele bardziej skomplikowany. Na głowie rozpoczynajacy się „sezon obrączkowy”, a my pozostaliśmy bez maszyny które daje Im indywidualną duszę.

Od roku korzystamy z bardzo sympatycznego urzadzenia Francuskiej firmy Gravograph. Jest to grawerka mechaniczna (narzędziem grawerujacym są: diament lub frez) sterowana komputerowo. Pozwala na grawerowanie wewnatrz i na zewnątrz (np. obrączek), oraz na płaszczyznach (bransolety, blaszki, medaliki, zodiaki, itp). Zastosowane do niej oprogramowanie pozwala na grawerowanie liter (kilkanaście rodzajów czcionek), obrazów, znaków specjalnych, oraz indywidualnie przygotowanych projektów.

Już widze miny malkontentów „nie ma to jak ręczny grawer”. Niestety za ten ręczny grawerunek nie ma chętnych do zapłaty. Kosztowo wychodzi 3-4 krotnie drozej, a ponadto nie ma gwarancji że krój czcionki będzie zawsze wysokiej jakości (zalezy to również od „dobrego dnia” mistrza grawerskiego).

I właśnie teraz to urzadzenie nas zawiodło! Po dwóch dniach prób, przeprogramowywania, robienia dodatkowych kalibracji odpuścilismy sobie. Cóż trzeba pogodzić się z faktem że na kilkanascie dni zostaniemy bez możliwosci grawerowania (juz widziałem sterty kilkudziesięciu par obrączek które przez ten okres nazbierają się do wydania klientom. A przecież niektóre z nich muszą być przygotowane na czas-gdyż ślubu nikt nie przełozy.

I tutaj na wysokości zadania stanęła firma PAT Rodent z Częstochowy, u której kupiliśmy to urzadzenie. Mimo ze nie należało to do ich obowiązków, na czas naprawy zaoferowali nam grawerkę którą mieli u siebie do prezentacji klientom. Wiazało się to z kilkoma przejazdami na trasie Kraków-Częstochowa które wykonaliśmy w tym okresie (musieliśmy dwukrotnie dowozić ją na czas prezentacji do firmy PAT) , lecz dzięki ich pomocy mogliśmy bez przeszkód wykonać wszystkie zaplanowane na ten okres prace.

Mimo że dla nas koszty były niewspółmierne, nasi klienci nie odczuli braku tego urzadzenia, gdyż udało się uniknać opóźnień w zleceniach. A firma PAT zyskała w nas klienta który zakupy u ich będzie stawiał na pierwszym planie.

Taki właśnie powinien być dobry dostawca.

Artur Węc

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2008
  • Podziel się na:
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • sledzik
  • pinterest
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel