Średniowiecze – nie takie wieki ciemne!

2014-04-07
Średniowiecze – nie takie wieki ciemne!
 

Czyżby wieki średnie wcale nie były tak ciemne i nieprzyjemne jak przedstawia je ocena renesansowych myślicieli? I tak, i nie. Owszem, dziesięć stuleci media tempora nie przyniosło ze sobą wyjątkowych odkryć. Czas ten – zwłaszcza z perspektywy XXI wieku – wydaje się być jednak wyjątkowo magiczny i pociągający. Zwłaszcza, kiedy spojrzy się na średniowiecze przez pryzmat fantastycznych przypowieści i legend, spektakularnych turniejów rycerskich czy (a jeśli nie przede wszystkim) rozwijającego się pod znakiem mody i biżuteryjnego zdobnictwa życia dworskiego.

Epoka miecza i krzyża

Feudalizm, teocentryzm kształtujący wizję świata i ideowe wzorce osobowe, hierarchiczność i ogromne znaczenie kościoła, który wpływał na politykę i pełnił funkcję strażnika jedynej wiary – tak, w ogromnym skrócie, nakreślić można dominujące cechy średniowiecza. Poematy rycerskie, apokryfy, pieśni liturgiczne czy tworzone w myśl maksymy „memento mori” wierszowane dialogi skutecznie utrwalają jasny obraz, przedstawiający średniowiecze jako epokę hołdującą mocno zarysowanym wzorcom władcy, rycerza i świętego, pokładającą nadzieję w modlitwie i – w obliczu chorób i wojen – trwającą w strachu przed nadejściem śmierci

Biżutera średniowieczna

Źródło: www.flickr.com

Oczywiście, opierając się na najbardziej znanych przykładach średniowiecznej sztuki można wyciągnąć wniosek, że życie w średniowieczu koncentrowało się na wojnach, śmierci, oddaniu Bogu i modlitwie. Jednak czas nazywany też epoką „miecza i krzyża” to także okres rozwoju handlu i wzrostu znaczenia miast. A co za tym idzie – to także epoka wielkich romansów, krwawych intryg, dworskich rozrywek i zapierającej dech w piersiach mody. Także tej biżuteryjnej…

Wzorce i ideały

Artyści średniowieczni opiewają w swoich poematach i pieśniach żywoty świętych, bohaterskie wyczyny rycerzy i mądre decyzje władców. Do tych trzech, utrwalonych przez literaturę wzorców wypada jednak dodać jeszcze jeden – wzorzec średniowiecznej kobiety.

Ideałem piękna była w media tempora kobieta w ciąży. Błogosławiony stan dodawał jej wdzięku i kojarzył się z boską brzemiennością. Wyjątkowość ciąży podkreślano więc szczególnymi strojami, które zaznaczały uwydatniający się brzuch i przegięty pod jego ciężarem kręgosłup. Przepasywane pod biustem suknie akcentowały krągłości, a głębokie dekolty (które wbrew pozorom nie były bezwstydne) uwydatniały piersi. Największym faux pas było natomiast pokazanie się publicznie bez nakrycia głowy (czepka, chustki) i odsłonięcie nóg (przez co średniowieczne kobiety okrywały szczelnie dolną połowę ciała zakładając suknie sięgające do ziemi).

Mężczyźni z kolei dążyli do osiągnięcia sylwetki przypominającej trójkąt osadzony na dwóch, smukłych kolumnach. Szerokie, barczyste ramiona, mocne wcięcie w talii oraz szczupłe nogi podkreślano nogawicami oraz watowanymi na piersiach i ramionach, ale mocno dopasowanymi w pasie kaftanami. Całości dopełniały sięgające ramion, swobodnie spływające włosy lub fryzury en ecuelle – a więc strzyżone (dosłownie i w przenośni) od miski.

naszyjniki

Źródło: www.flickr.com

Wśród bogatszych szczególną popularnością cieszyły się ubrania szyte z kilku warstw sukna lub flauszu, mocno fałdowane, ozdabiane wysokimi kołnierzami i fantazyjnymi rękawami. Mimo że technika barwienia tkanin była mocno rozwinięta, unikano ubrań w kolorze żółtym (takie stroje nosili Żydzi i nierządnice). Najpowszechniejsze były stroje neutralnie brązowe, zielone, szare i różowe. Kreacje czarne i czerwone uznawano – przez to, że tkaniny w takich kolorach były najdroższe – za najbardziej ekskluzywne. Najwięksi krezusi stroili się w jedwabne i aksamity, tkane w dekoracyjne wzory i pięknie haftowane. Czuby ich butów były zakończone obowiązkowym szpicem, ale panów noszący obuwie o ekstremalnie długich noskach uznawano za bufonów.

Za symbol bogactwa uchodziło futro. Chłopi mogli sobie pozwolić na baranie kożuchy, mieszczanie – na płaszcze z lisów i wilków, szlachta nosiła futra z bobrów i kun, a krezusi – sobole, gronostaje i popielice. Sposobem na podkreślenie majętności było też złoto, które w średniowieczu zyskało miano najbardziej szlachetnego metalu i obiektu pożądania tajemniczych alchemików.

Złoto kontra średniowieczny mrok

Po jednej stronie średniowiecznej barykady należy ustawić przedstawicieli kościoła, świętych i ascetów czy artystów tworzących (często anonimowo) nie dla poklasku, ale ku chwale Boga i w myśl zasady „Ad maiorem Dei gloriam”. Teocentryzm i wynikające z niego podporządkowanie religii wszystkich spraw ziemskich stało się dominujące. Jednak życie najbogatszych warstw pełne było odstępstw od uznanych, obowiązujących reguł i upływało pod znakiem wszelkiego rodzaju luksusów.

Pożądane w średniowieczu złoto było nierozerwalnie związane z godnością królewską i insygniami władzy. Wykonane z tego kruszcu korony symbolizowały mądrość, a osadzane w złocie kamienie skrywać miały w sobie nadnaturalną moc.

złoty kzyż

Źródło: www.flickr.com

W średniowieczu wierzono w magiczne i lecznicze właściwości kosztownych minerałów. Sproszkowane rubiny popite winem miały strzec przed chorobami i zbawiennie wpływać na potencję. Pierścienie biskupów i kardynałów wysadzane były szafirami, których kolor nawiązywał do niebiańskości. Dodatkowo, duże, damskie dekolty stanowiły tło dla wisiorów i naszyjników zakończonych ciężkimi, obowiązkowo złotymi i chroniącymi przed działaniami złych mocy krzyżami. Mężczyźni nosili natomiast masywne pierścienie, łańcuchy i naszyjniki, a płaszcze spinali srebrnymi lub złoconymi guzikami.

Popularność średniowiecznych, biżuteryjnych dodatków skrywa w sobie jeszcze jeden, krwawy aspekt. To właśnie na przełomie XIV i XV wieku do Europy dotarły „zabójcze pierścienie”. Jedną z największych wielbicielek tych budzących grozę dodatków była Lukrecja Borgia – córka papieża Aleksandra VI, znana z rozwiązłości i kazirodztwa morderczyni. To właśnie ona nosiła na palcach pierścionki zawierające w sobie odmierzone porcje śmiertelnej trucizny – przeznaczonej, rzecz jasna, dla wrogów księżnej Ferrary, nazywanej też największą kurtyzaną Rzymu.

Średniowieczne inspiracje

Historia wieków średnich nie jest jednoznacznie ponura, nudna, nijaka, naznaczona modlitwą i teocentryzmem. Najdłuższa, nowożytna epoka to nie tylko czas zaraz i wojen, ale i kopalnia inspiracji z których czerpią współcześni twórcy. Jeśli bliżej przyjrzymy się zarówno życiu mieszczan, jak i losom średniowiecznych władców – odnajdziemy w nich intrygi, miłości i akty bohaterstwa stanowiące gotowy scenariusz popularnych rekonstrukcji. W dziejach średniowiecznych znalazło się też miejsce dla biżuterii, która – swoją formą i dekoracyjnością – wciąż wpływa na dzisiejsze trendy.

rubin

Źródło: Zdjęcie na lic. CC, autor Kotomi

Naszyjniki zwieńczone krzyżem, ozdoby włosów, ciężkie pierścienie, dekorowane klamrami wyroby skórzane czy elementy zbroi rycerskiej (w tym kolczugi) inspirują zarówno projektantów pracujących dla wielkich domów mody, jak i jubilerów, których nawiązujące do mody średniowiecznej precjoza podobają się nie tylko fanom mediewistyki, ale i miłośnikom oryginalnych kosztowności.

Tekst: Anna Kunicka

  • Fot.1. Biżutera średniowieczna 1 (zdjęcie na lic. CC, autor Kotomi_)

    http://www.flickr.com/photos/kotomi-jewelry/2454203039/sizes/z/in/photostream/

  • Fot. 2. Biżutera średniowieczna 2 (zdjęcie na lic. CC, autor Kotomi_)

    http://www.flickr.com/photos/kotomi-jewelry/2642780433/sizes/z/in/photostream/

  • Fot. 3. Biżutera średniowieczna 3 (zdjęcie na lic. CC, autor Kotomi_)

    http://www.flickr.com/photos/kotomi-jewelry/2421269473/sizes/z/in/photostream/

  • Fot. 4. Biżutera średniowieczna 4 (zdjęcie na lic. CC, autor Kotomi_)

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2014
  • Podziel się na:
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • sledzik
  • pinterest
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel